Kiedyś to byłby wstyd, dziś to moja moc…

Kiedyś to byłby wstyd, dziś to moja moc…

Kiedyś to byłby wstyd, dziś to moja moc...

Jest weekend. Wypad na narty. Alpy,  pełne słońce, piękne białe trasy . Docieram na ponad 2000 m n.p.m. Marzę, żeby tam być, usiąść na szczycie i popatrzeć na świat z lotu ptaka.  

Udaje się! Docieram tam malutkim wyciągiem. Jestem, zatrzymuję się i patrzę. Słońce  ogrzewa moją twarz, wiatr rozwiewa włosy, a niebo zalane jest błękitem. W sercu radość. Bajka…  

Pora zjechać w dół. Ruszam. Nie jestem narciarskim frikiem. Bardziej jeżdżę dla tych widoków i możliwości obcowania blisko natury, niż dla samej frajdy z jazdy. Trasa wydaje się być przyjazna. W pewnym momencie wjeżdżam na szlak, który jest co najmniej o poziom wyżej niż moje narciarskie umiejętności.  

Podjeżdżam kawałek i upadam.  
Strach jest silniejszy.   
Wstaję.   
Znowu podjeżdżam kawałek i upadam.  
Strach trzyma mnie w swoich rękach.  
Wstaję.  
Podjeżdżam kawałek i upadam.  
Zostaję na ziemi, siedzę, oddycham.   

Z tej perspektywy patrzę na świat. Wow. Jest piękny.  Tylko ja, natura  i mój strach. Pozwalam mu być, pozwalam sobie na ten upadek, pozwalam sobie na tę niemoc.  

Jestem.   
Taka jestem właściwa.  
Z moją niemocą, nieumieniem i jednocześnie odwagą, by to dostrzec.  
Taką się uznaję.  Że jeszcze nie potrafię. Może nigdy nie będę potrafiła.  
I co?  Nic… 

Wstaję i zjeżdżam w dół . Moją mocą stała się akceptacja mojej niemocy…   

Ewa Kulesza-Bonarska
………………………………………………………………………………………………
Trener/Terapeuta EFT, Praktyk i Nauczycielka Integracji Oddechem i Integrującej Obecności, Pedagog
Co mogę dla Ciebie zrobić? –> www.ewakulesza.com
Dołącz do Grupy Lekko Ze Sobą

Odwiedź i subskrybuj mój kanał YT –> YouTube Ewa Kulesza-Bonarska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *